Rok 2066

Był ciepły czerwcowy wieczór. Wracałem właśnie z pracy. Po drodze mijałem liczne czerwono-białe sztandary. Aktywiści Klubu Gazety Narodowej dekorowali miasto w ramach przygotowań do obchodów pięćdziesiątej rocznicy Rewolucji Lipcowej. Z głośników rozwieszonych wzdłuż ulicy Piotrkowskiej cicho sączyły się dźwięki szóstej zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. Zagapiłem się na zgrabną aktywistkę KGN stojącą na drabinie, mocującą transparent do jednej z latarni i wpadłem wprost na obywatelski patrol ONR.

Continue reading

Smartfon Idealny?

Rzadko jaram się publicznie gadżetami. Od wielu miesięcy zmagam się wręcz z pomysłem, żeby wrócić do normalnego życia i przesiąść się z powrotem na telefon, który po prostu dzwoni i wysyła SMSy, odzyskując tym samym cenne godziny stracone na przeglądaniu głupot w Internecie. Biorąc jednak pod uwagę, że często podróżuję i funkcje takie, jak mapy, możliwość sprawdzenia rozkładów jazdy na całym świecie, czy zrobienia przyzwoitych zdjęć, są dla mnie bardzo pożyteczne, prawdopodobnie pozostanę kolejnym idiotą gapiącym się w pociągu/tramwaju/kiblu w smartfona. W pracy też trzeba trzymać rękę na pulsie po godzinach, także dostęp do maila 24/7 jest konieczny.

Porzuciłem zatem romantyczną mżonkę o prawdziwym życiu w realu i kupiłem nowy telefon.

Continue reading

Teoria spiskowa

Pytanie: Komu najbardziej zależy na destabilizacji UE?

Odpowiedź: Rosji.

Pytanie: Przejawem czego jest działalność Rosji na Ukrainie i w Syrii?

Odpowiedź: Rozpaczliwej próby utrzymania pozycji mocarstwa w świecie.

Pytanie: Czy Rosja w najbliższym czasie, może utrzymać swoją pozycję w świecie dzięki naturalnemu rozwojowi i zabiegom dyplomatycznym?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Jakie są w tej chwili największe problemy Unii Europejskiej?

Odpowiedź: Problem imigrantów i uchodźców, jak i coraz mniejsza chęć integracji państw członkowskich.

Continue reading

Nowe maksima

Władza wyznaczyła dzisiaj nowe maksima demagogii.
wPolityce.pl (czyli internetowy odłam ultrapisowskiego wSieci) opublikował PRZECIEK PROJEKTU WYROKU TK w wiadomej sprawie.

Znani z prawdomówności w kwestii TK specjaliści od prawa ze Zjednoczonej Prawicy, pani Małgorzata Wassermann i pan Arkadiusz Mularczyk, natychmiast zwołali konferencję prasową, na której zgodnie stwierdzili, że skoro projekt wyroku był znany przed jego ogłoszeniem, to „oczywiście” świadczy to o nieważności wyroku i jest czymś niespotykanym i niewiarygodnym, że taki fakt miał miejsce. Dalej wystosowano parę standardowych ataków w kierunku prezesa trybunału. Nie wiem jak się chłopaczyna pozbiera po tej miażdżącej krytyce specjalistów od prawa konstytucyjnego.

Continue reading

Komuniści i złodzieje

Jak zwykle przyszedłem za wcześnie. Nie lubię się spóźniać i jakiś mój wewnętrzny zegar zawsze każe mi wyjść wcześniej, niż to konieczne.
Do rozpoczęcia manifestacji było jeszcze 40 minut. Na placu Dąbrowskiego w Łodzi było dość pusto. Nie spodziewałem się wysokiej frekwencji. Wydawało mi się, że ostatni marsz KODu w Warszawie i innych miastach wyczerpał zapał niezadowolonych. Co tu dużo mówić, nie jest to specjalnie zorganizowana grupa. Zbieranina najróżniejszych ludzi, która w dużej części, podobnie jak ja, nigdy nie brała udziału w żadnej manifestacji. Takich ludzi trudno zmobilizować i rzadko stawiają się liczną grupą. A żeby pojawili się na kilku manifestacjach w tym samym miesiącu? Toż to prawie niemożliwe.

Continue reading

Pan Kaziu

Ci, którzy mnie znają … zresztą kogo ja oszukuję? Przecież nikt inny tego nie czyta!

Jak wiecie, w wolnych chwilach lubię sobie pograć na różnych instrumentach. Na żadnym nie gram dobrze, ale mimo wszystko sprawia mi to frajdę. Jednym z wielu przekleństw Internetu jest możliwość „osłuchania” różnych instrumentów muzycznych bez konieczności wychodzenia z domu. W połączeniu z możliwością zakupu sprzętu przez Internet, robi się z tego niebezpieczne narzędzie, przy pomocy którego można zrujnować dowolny budżet domowy.

Continue reading

Tylko w Polsce

Wybrałem się dzisiaj na obiad do osiedlowej restauracji…knajpy…baru, takiego czegoś, czego już nie ma – baru mlecznego/jadłodajni. Domowe obiady, klimat rodem z filmów Barei. Rozumiecie.

Zamawiam pół pomidorówki z ryżem (całą można wykarmić pułk wojska) i kopytka z żeberkami. Z dedykowanych pojemników skrupulatnie wybieram aluminiowe sztućce o jak najmniejszym stopniu zużycia, lub raczej zjedzenia. Zajmuję miejsce przy jednym z wielu wolnych stolików i szamię.

Continue reading

Odnośnie wydarzeń we Francji.

Wczoraj, 07.01.2015, trzech dżihadystów dokonało ataku terrorystycznego na siedzibę tygodnika satyrycznego Charlie Hebdo w Paryżu. Zginęło 12 osób a 10 zostało rannych.

Sprawcy byli islamskimi fundamentalistami, a sam atak zemstą za liczne satyryczne publikacje tygodnika przedstawiające proroka Mahometa, oraz przywódców świata islamskiego.

Po tych wydarzeniach pojawiło się sporo komentarzy krytykujących islam, a w szczególności fundamentalistów. Pojawiają się również głosy ostrzeżenia przed islamizacją Europy i budowaniem społeczeństw wielokulturowych.

Continue reading

Niedzielny poranek rodziców ząbkującego dziecka.

05:21

Ryk.

Nie jakiś tam zwykły ryk. Ryk z gatunku tych, których nie możesz zignorować. Ryk do którego nie możesz wstać „za chwilę”. Ryk przeszywający myśli, wymuszający natychmiastową reakcję, niezależnie od sytuacji, czy fazy snu, w której się obecnie znajdujesz. Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że była to faza snu głębokiego. Rrrryyyyykkkk!!!

Zrywam się i biegnę po omacku do kuchni. Potykam się po drodze o leżaczek-bujaczek, grzechotkę i stąpam całą (niemałą) masą ciała na klocek pozostawiony w przedpokoju przez moje ryczące w tej chwili dziecko. Ostry ból promieniuje od gołej stopy po czubki nastroszonych włosów. Po uczuciu zaspania i otępiałych zmysłach nie ma już śladu. „Dziękuję Ci córeczko” – mówię do siebie w myślach.  Continue reading

Kiełbasa podana w ulotce

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi intensyfikuje się kampania wyborcza.

Dziś rano zajrzałem do swojej skrzynki pocztowej po paru dniach przerwy. Ku mojemu zdziwieniu, zdecydowanej większości mojej „korespondencji” nie stanowiły promocyjne oferty sprzedaży schabu z Reala, czy odzieży outdoorowej z Lidla, lecz ulotki wyborcze kandydatów na rozmaite stanowiska władzy lokalnej. Zazwyczaj odkładam tę niezbyt mile widzianą korespondencję na wierzch skrzynki pocztowej, licząc, że uprzejmy Pan Dozorca umieści je w stosownym pojemniku, lecz różnorodność poziomu, jaki owe materiały prezentowały, skusiła mnie do opublikowania ich pobieżnej analizy.

Poniżej zamieszczam zdjęcia ulotek wyborczych, które wysypały się z mojej skrzynki, wraz z krótkim opisem i rankingiem pod względem contentu i dizajnu.  Continue reading